Pathred Bleach PBF Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki Rejestracja  Zaloguj  Album
 Ogłoszenie 

Zapraszam do wzięcia udziału w pozafabularnej -> sesji osadzonej w settingu wikingów


Poprzedni temat :: Następny temat
Sala Monitoringu
Autor Wiadomość
Hanou
[Usunięty]

Wysłany: 2010-10-28, 18:40   Sala Monitoringu  

Sala Monitoringu Świata.
Tona komputerów i druga tona kabli które je łączą i pokazują to wszystko na ogromnym monitorze na ścianie pomieszczenia. Cóż, niby zawsze ktoś tutaj jest, ale zdarzają się momenty gdy coś się dzieje.
I tak właśnie teraz się stało - zamieszanie wywołane eksplozjami w obrębie hal produkcyjnych pozwoliło mi się przedrzeć przez wszystkie drzwi niezauważalnie - szczęśliwie moja karta magnetyczna nadal działała, a to było nam tylko na rękę.
Enoi'a związanego kolejnym zaklęciem zostawiłem w magazynach. Fusae została razem z nim, a ja sam ukryty pod zaklęciem Bakudou no Bakudou no nijuuroku - kyakko dostałem się do środka kompleksu jakim była Dwunasta Dywizja i pokonawszy szybko drogę do celu dorwałem się do jednego z komputerów.
- Czego szukamy? Drako? Jak myślisz, będzie sobie ot tak paradował bez gigai narażony na to, że dwunastka go wykryje? - zapytała Kugyoo w mojej głowie.
- Nie, ale sądzę, że mogę znaleźć go po gigai. Spójrz tak. Sam projektowałem niektóre gigai i ręczę ci moja droga, że nie pokazałem dwunastce wszystkiego co potrafię - Drako zaginął mniej więcej wtedy, gdy ja odchodziłem z XII. Wtedy też zaginęło kilka gigai, które sam zaprojektowałem. Wprowadzając pewne dane do komputera jestem w stanie je wykryć, tylko czy dam radę. Niekoniecznie musi nadal posiadać to samo gigai, niekoniecznie musiał je zdobyć tutaj. Zważywszy na zatargi z XII bo tak interpretuję część anagramu obecny lub były kapitan XII Dywizji miał na pieńku z Drako i chciał się go pozbyć. Dobra nie ważne. - Wystukałem na klawiaturze potrzebne informacje i na panelu pojawiło się kilka cyfr. Tylko ja i współtwórcy mogli wiedzieć co one oznaczają.
- Bingo! Mamy kilka namiarów, będziemy kierować się aktywnością gigai. - Kolejne kilka komend, po czym panel uszeregował cyfry w znanej mi kombinacji. Wydrukowałem dane i skierowałem palec w jednostkę centralną danego komputera.
- Hanou no youn - Byakurai - rzekłem niszcząc sprzęt i obudowę. Wziąłem w rękę mój miecz i wbiłem go w twardy dysk.
- Hadou no juuichi - Tsuzuri Raiden. - Ładunek elektryczny powinien wymazać dane zawarte w nośniku, jestem pewien, że teraz już nic nie odkryją. Uprzątnąłem zniszczony sprzęt i schowałem go w magazynie zniszczonych sprzętów.
Pod osłoną zaklęcia wiążącego numer dwadzieścia sześć wymknąłem się z terenu dywizji dwunastej i zniknąłem w mrokach uliczek Seireitei.
- Kokuhaku no ami! Nijuuni no kyouryou! Rokujuuroku no kantai! Sokuseki enrai senpou kaichi yafuku ungai aoi tairetsu taien ni michite ten wo hashire! Bakudou no nanajuunana - Tenteikuura! - Rzuciłem zaklęcie gdzieś w mrokach ślepych uliczek.
- Fusae-fukutaichou! Zdobyłem potrzebne dane, spotkajmy się w twoim gabinecie.
Zerwałem kontakt i używając kilkunastu shunpo udałem się do Kwater Korpusu.

[zt]
 
     
Utawarerumono
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-27, 19:22     

Od czasu sabotażu ze strony oficera Korpusu Kidou minęło już trochę czasu. Pracownicy instytutu zdołali uporać się z naprawą sprzętu, bowiem zadanie wykrywania sygnałów energii duchowej było bardzo ważne, niezależnie od tego, co kto mógł o tym sądzić. Właśnie do tej sali przybył nie kto inny jak szarooki Utawarerumono. Okryty kapitańskim haori z numerem jeden, prędko przeszedł przez tereny dywizjonu i jednostki badawczej, by znaleźć się w tej niezbyt przytulnej sali.
- W mieście Karakura na pozycji kapitan Hanami znajduje się czarna limuzyna. Macie ją śledzić do samego miejsca zatrzymania, w drodze skanując przejawy emanacji reiatsu.
Nie krępował się z wydawaniem poleceń. Nie było mowy o dyskusji, nie miał zamiaru wypuścić takiej okazji z rąk. Przemyślał wszystko, a dzięki ryzyku przywódczyni dziesiątego oddziału udało się. Choć to dopiero początek.
Odczekał kilka chwil, śledząc drogę luksusowego pojazdu. Nie trwało to długo, lecz każda chwila dłużyła się. Jednak w końcu poznał miejsce jej przeznaczenia.
- Śledźcie każdy, nawet najmniejszy sygnał energii duchowej w tym miejscu, nawet osoba ukryta w gigai nie ma prawa ujść niezauważona. Nie polegajcie tylko na czujnikach reiatsu, ale i na podglądzie, znacie twarze shinigami, zarówno obecnych jak i zdrajców których poszukujemy.
To był koniec jego wizyty. Miał czego potrzebował, teraz musiał przystąpić do działania.
- Chce też mieć nagrania z tego co tu się działo, włamanie do siedziby instytutu badań nie mogło pozostać niezauważone. Znam wasze zamiłowanie do montowania podglądów i podsłuchów.
Po ostatnich słowach opuścił pogrążone w półmroku pomieszczenie.

[ do i z tematu ]
 
     
[*]Saya 
Widmowa Tancerka


Dywizja: I
Stanowisko: Kapitan
Zanpakutou: Hakifuji
Ressurection: 27/ 800+
Aspekt Śmierci: Sayato Yurihana
Wysłany: 2012-07-05, 10:55     

Yurihana Sayato rzadko pojawiała się w dwunastej dywizji z licznych powodów. Jej niechęć względem oddziału naukowców była spowodowana wydarzeniami z niedalekiej przeszłości, kiedy została potraktowana jak doświadczalny królik, choć, oczywiście, poddawano ją tym wszystkim próbom dla jej własnego dobra. Saya wzdrygnęła się na wspomnienie chłodnych igieł, kokonów kabli i wielobarwnych płynów, które tak ochoczo w nią wlewano. Feralny koszmar ciągnął się ponad rok i kobieta poprzysięgła sobie, że już nigdy nie dopuści do tego, by ponownie wylądować pod skalpelami naukowców.
Głównodowodząca omiotła wzrokiem pogrążoną w półmroku salę; minęła chwila, nim jej wzrok oswoił się z ciemnością, którą rozświetlał rozchodzący się z monitorów blask. Yurihana wiedziała, że skupiła na sobie uwagę naukowców i choć sądziła, że to zbędne, to i tak postanowiła dochować wszelkich formalności. Skłoniła się bez przesadnej kurtuazji i podjęła:
- Sayato Yurihana, kapitan pierwszej dywizji Trzynastu Oddziałów Obronnych – wyprostowała plecy i uśmiechnęła się cierpko pod nosem, dodając: - Sądzę, że nie widzimy się po raz pierwszy.
Głównodowodząca potrafiła zapamiętać sporo twarzy, lecz wszyscy naukowcy wyglądali dla niej tak samo – skryci za wielkimi okularami, wiecznie przygarbieni. Nie zaprzątając sobie głowy dalszymi grzecznościami, wzięła głębszy oddech i skrzyżowała ręce na piersi.
- Proszę o bezzwłoczne odszukanie nagrań, na których została uwieczniona kapitan Kettoushisou. Zależy mi na materiałach z jej ostatniego wypadu do świata żywych, ale to nie wszystko – mówiła stanowczym, pewnym głosem – Muszę wiedzieć, gdzie podziewała się Charlotte Evans odkąd zniknęła ze Społeczeństwa Dusz – Saya zamilkła na moment, przywołując obraz złotowłosej kobiety, którą dosłownie chwilę temu posłała za kratki – Przyślijcie do mojego gabinetu wszystko, co uznacie za godne uwagi. I zróbcie to czym prędzej. To sprawa najwyższej wagi.
Bezwzględny ton być może nie należał do najmilszych, ale spoufalanie się z członkami dwunastej dywizji było ostatnią rzeczą, na którą Saya miała chęć. Zależało jej wyłącznie na szybkim rozwiązaniu palącej sprawy. Jej miłosierdzie nie obejmowało zdrajców.
_________________



Bazowe Reiatsu: 60
Aktualne Reiatsu: ~20
Stan zdrowia: Bez zastrzeżeń
Aktualny ubiór: KLIK!

Main Themes: The Deathbringer
Battle Themes: Phantom Dances | As The Blade Commands
Hakifuji Themes: Call Of The Abyss | Eternal Lullaby
Reminiscence Themes: Farewell, My Past | Mirror, Mirror... | Fairytale
Final Stage Theme: The Successor



 
 
     
Jesse Walker 
Mistrz Gry


Stanowisko: Elitarny Fullbringer
Ressurection: 19
Wysłany: 2012-07-05, 15:56     

MG MODE


Sabotaż, który miał miał miejsce lata temu, pozostawił bolesną bliznę na ciele XII dywizji. Duża część urządzeń oraz danych przepadła. Powzięto kroki aby nigdy już nie doszło do takich incydentów. Od tamtego czasu to miejsce przeszło znaczną modernizację, a dwunasta dywizja stała się jeszcze bardziej niedostępnym i tajemniczym miejscem.
Sala monitoringu, do której po wcześniejszej kontroli i odprawie weszła Generał Sayato Yurihana zmieniła się nie do poznania. Rozsuwane drzwi odsłoniły jej potęgę technologiczną tego miejsca. Wypełniony komputerami i specjalną aparaturą ogromny pokój, był niczym wyjęty z futurystycznych konceptów.



Jasno niebieskie LEDowe światła przenikały to białe i sterylne pomieszczenie. Masatoshi Shima stał przy szklanej barierce, do której prowadziła ścieżka od wejścia koordynując pracę swoich podwładnych. Całe widocznie niegdyś okablowanie i podzespoły komputerów, były zabudowane i połączone z głównym panelem. Dotykowe panele zostały także podświetlone niebieskimi diodami. Na niższym poziomie znajdowały się dwa rzędy ułożonych w okrąg paneli z dostawionymi krzesłami, przy których pracowali naukowcy, każdy z nich miał przydzielony inny obszar do obserwowania, analizy i zbierania danych. Oko Pani Generał nie myliło się, nie tylko dla niej wyglądali identycznie, taki był też nałożony zamiar aby naukowcy zostali jak najbardziej upodobnieni do jednego wzorca. Pozwalało to uchronić wyższych rangą od ewentualnych porwań. Po środku tego pracowniczego okręgu znajdował się ogromny hologram, który mógł wyświetlać obrazy w trój wymiarze. Mogły ty być bardzo szczegółowe miejsca ze Świata Żywych bądź też cały ogromny i niesamowicie prezentujący się glob Ziemski z oznaczonymi miejscami w których doszło do rozbłysku energii duchowej. Nad ich głowami przewijały się także holograficzne obrazy, najbardziej przesyconych energią miejsc jak na przykład Soul Society.
Główno dowodzący inżynier wysłuchał uważnie słów Pani Generał. Dotknął dłonią znajdującej się w prawym uchu mikro słuchawki i wydał polecenie do jednego ze znajdujących się poniżej naukowców. - Proszę o udostępnienie na głównym projektorze danych dotyczących lokalizacji podmiotu XH0227.
Komputerowo wygenerowany kobiecy głos rozbrzmiał w sali. - Podmiot XH0227: Charlotte Evans, Była Kapitan XIII Dywizji Obronnej. Aktualna lokalizacja: Soul Society - kobiecy głos zamilkł.
Wtedy Masatoshi Shima wydał kolejne dokładnie sprecyzowane polecenie. - Ukaż wszystkie miejsca pobytu podmiotu XH0227, do momentu przybycie do Soul Society.
Wtedy zaczęła się magia holograficznego projektora. Pokój momentalnie ożył, gdy ich oczom ukazał się rzut całego globu ziemskiego z pozaznaczanymi miejscami jej pobytu. Dodatkowo pojawiły się także mniejsze płaskie rzuty wyświetlające dane dotyczące informacji na temat celu pobytu w tych miejscach.
- Charlotte Evans przebywała długi czas w mieście Karakura Town w Japonii, lecz ostatnim miejscem w którym jej energia została wychwycona był Antarktyda...
W tym miejscu przerwał nieco tajemniczo dając odczucie niedopowiedzenia. Nie czekając na reakcję Pani Generał wypowiedział kolejną komendę do słuchawki. - Proszę o lokalizację podmiotu LV0139, od tego momentu wstecz!
Komputerowo wygenerowany kobiecy głos ponownie rozbrzmiał w sali.
- Podmiot LV0139: Alayia Kettoushisou, Kapitan IV Dywizji Obronnej. Aktualna lokalizacja: Soul Society: Dzielnica centralna.
Główny inżynier odwrócił się do Pani Generał. - Alayia Kettoushisou spędziła długi czas w Piramidzie Cheopsa w Egipcie. Niestety na niższych poziomach piramidy, straciliśmy łączność z nią i innymi, którzy nadal się tam znajdują. Jednakże, po pewnym czasie jej energia ponownie się ujawniła - gdy to mówił hologram zmieniał się równo z jego głosem, pokazując nowe miejsca i przebieg działania. - Wtedy udała się na Antarktydę... Czyż to nie interesujące, że to miejsce przyciąga tyle osób?
Inżynier uśmiechnął się trochę szyderczo, lecz w tym uśmiechu byłą też duma z dobrze wykonanej pracy. Sam przyglądał się wydarzeniom z Antarktydy z nie lada zaciekawieniem. Jednakże, rozumiał, że czas Pani Generał jest bardzo cenny, nie chciał jej zabierać go zbyt dużo, lecz była jeszcze jedna niecierpiąca zwłoki sprawa. Ukłonił się w jej kierunku i powiedział.
- Oczywiście wszystkie informacje zostaną dostarczone do Pani gabinetu, w jak najszybszym czasie, jednakże... - Ponownie wrócił do pozycji wyprostowanej i przesunął dłoń kilka centymetrów nad szklaną barierką. Ujawniła się kolejna holograficzna konsola. Masatoshi szybko wprowadził kilka komend, aby ujawnić Pani Generał druzgocące odkrycie. Holograficzny obraz ziemi znikł, a zamiast niej pojawiły się trzy osobne projekcje. Jedna przedstawiała zniszczony obraz Paryża we Francji, druga ujawniła niewielkie zniszczenia budynków w Nowym Yorku w Ameryce Północnej, natomiast na ostatniej wyświetlony został póki co nienaruszony teren Rzymu we Włoszech.
- Atak na Paryż był szybki i brutalny, nikt nie zdołał na to zareagować. Nie wiedzieliśmy także, czy był to zamach międzyludzki czy ingerencja sił wyższych. Po dokładnej analizie odkryliśmy, że była to sprawka Arrancarów! Uznaliśmy, że ta szaleńcza i nieokrzesana rasa dokonała tego zniszczenia z czystej chęci destrukcji, lecz jakiś czas później odkryliśmy obecność kolejnych przybyszy z Hueco Mundo w Nowym Yorku, gdzie także dokonano zniszczeń budynków, lecz nie na taką skalę jak w Paryżu. Ostatnie a zarazem najświeższe skoki "białej" energii odnotowaliśmy w Rzymie we Włoszech. Na szczęście tam nie doszło do zniszczeń, lecz nie wiemy jak długo ta sytuacja się utrzyma. Arrancarzy masowo przenikają do Świata Żywych! Oni tam są, Pani Generał!
Teraz mógł tylko czekać na reakcję Pani Generał i tak też uczynił.
_________________
Stan zdrowia:
- W pełni zdrowia
Bazowe Rei: 15
Aktualne Rei: 1

Karta Postaci

Multikonto: Astorre Zeno

FullPressing: -0,2
Ekwipunek:
- Lewy przedramiennik, ze specjalnym schowkiem na Inker z wysuwanym sztyletem

Invasion Theme!

Invasion Outfit:
Tak Jesse ubrany jest podczas ataku na Soul Society.



"Kiedy całe Twoje życie poświęciłeś podróży, musisz potrafić dostosować się do otoczenia. Choć trudno się zaadaptować, kiedy czujesz się jak na księżycu."
Ostatnio zmieniony przez Jesse Walker 2012-07-25, 13:56, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
     
[*]Saya 
Widmowa Tancerka


Dywizja: I
Stanowisko: Kapitan
Zanpakutou: Hakifuji
Ressurection: 27/ 800+
Aspekt Śmierci: Sayato Yurihana
Wysłany: 2012-07-06, 08:04     

Saya westchnęła przeciągle. Ledwo wróciła do czynnej służby, a już obowiązki dawały jej się we znaki. Lata bezczynności odzwyczaiły ją od nieustannej pracy, z jaką wiązała się pozycja głównodowodzącej, i rzucona na głęboką wodę miała problem z wpasowaniem się w ten szaleńczy rytm. Mimo to nie zamierzała zwlekać ze sprawami ani chwili; jej determinacja i stanowczość były tak samo bezwzględne jak przed trzema wiekami.
Głównodowodząca w milczeniu wysłuchała wszystkich informacji na temat problematycznych pań, kiwając głową w zamyśleniu. Dlaczego niepozorna Antarktyda stała się nagle tak ochoczo odwiedzanym miejscem? W tym nie może być przypadku, pomyślała Yurihana, bezwiednie krzyżując ręce. Szczątkowe informacje sprawiły, że jej nieufność względem obu pań znacznie wzrosła. Miodowe oczy błysnęły złowrogo, odbijając światło monitorów. Jeżeli ewentualna wina została uwieczniona na nagraniach, to Centrala będzie miała ewidentny dowód, którym będzie mogła posiłkować się przy wydawaniu wyroków.
Milczenie towarzyszyło pani generał także wówczas, kiedy naukowiec przekazał zwięzłą informację o zamieszkach w świecie żywych. Saya opuściła powieki i bezwiednie zacisnęła szczęki, hamując przypływ nagłej złości. Arrancarowie nie próżnowali, zapewne przednio się bawiąc przy bezceremonialnej dewastacji dwóch wielkich miast. Gdzie, u diabła, podziewają się patrole?! – pytania nawarstwiały się w głowie Sayi, lecz żadna odpowiedź nie wydawała się dostatecznie satysfakcjonująca. Głównodowodząca wzięła głębszy oddech by ostudzić emocje, a następnie machnęła dłonią i rzekła:
- Proszę w spokoju wykonywać swoją pracę, zajmę się tą sprawą – silenie się na spokój przynosiło marne efekty, więc Yurihana zdecydowała się przekazać informacje lakonicznie: - Z niecierpliwością będę oczekiwała posłańca, który dostarczy mi odpowiednie nagrania. Tymczasem wyślę do świata żywych naszych najlepszych wojowników – wtem złość ustąpiła wpojonym regułom i Yurihana dodała z grzeczności: - Jestem wdzięczna za informacje. Życzę miłego dnia.
Miłe pożegnanie nijak komponowało się z jej nastrojem, lecz na przestrzeni wieków nauczyła się panować nad dziecięcym gniewem. Ruszyła w stronę wyjścia, pochopnie osądzając, że największym wyzwaniem nie będzie pacyfikacja Arrancarów, lecz znalezienie jednostek, które mogłyby się tym zająć. Przez trzysta lat skład kapitanów z całą pewnością uległ zmianom; powracająca na firmament gwiazda nie mogła ot tak ocenić, z kim powinna się kontaktować.

[z/t]
_________________



Bazowe Reiatsu: 60
Aktualne Reiatsu: ~20
Stan zdrowia: Bez zastrzeżeń
Aktualny ubiór: KLIK!

Main Themes: The Deathbringer
Battle Themes: Phantom Dances | As The Blade Commands
Hakifuji Themes: Call Of The Abyss | Eternal Lullaby
Reminiscence Themes: Farewell, My Past | Mirror, Mirror... | Fairytale
Final Stage Theme: The Successor



Ostatnio zmieniony przez Saya 2012-07-06, 08:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
[*]Saya 
Widmowa Tancerka


Dywizja: I
Stanowisko: Kapitan
Zanpakutou: Hakifuji
Ressurection: 27/ 800+
Aspekt Śmierci: Sayato Yurihana
Wysłany: 2012-09-02, 15:16     

MG MODE


Wrzecionowate palce nerwowo uderzały o klawiaturę nowoczesnego sprzętu. Monitory błyskały ogłupiająco, prezentując dokładnie odwzorowaną mapę Karakury – niepozornego japońskiego miasteczka. Na planie migało kilkanaście błękitnych kropek, z którymi kontrastowała jedna czerwona.
Tsuguru Ouga pospiesznie otarł pot z czoła. Nerwowym wzrokiem spoglądał to na mapę, to zaś na stojącą obok asystentkę.
- Masz coś, Sachiko?
Drobna blondynka pokiwała głową i bezwiednie zastukała paznokciami o blat. Intensywne światło monitorów dokładnie odbijało się w jej okularach.
- Wygląda na to – zaczęła asystentka – że sygnał dochodzi z jednej z posiadłości mieszczącej się na obrzeżach Karakury. Dokładna lokalizacja zostanie ustalona za… – przerwała na moment, spoglądając na naręczny zegarek – dwadzieścia sekund.
Tsuguru pokiwał głową i bez namysłu wcisnął jeden z wielu znajdujących się na klawiaturze przycisków.
- Tsuguru Ouga, do wszystkich jednostek dwunastej dywizji. Wysyłamy ekipę ratowniczą do Karakury. Będę oczekiwał na posiłki pod bramą Senkai.
Sachiko poruszyła się niespokojnie, posyłając przełożonemu pełne obaw spojrzenie.
- Ależ Ouga-san, nie możemy opuszczać Społeczeństwa Dusz bez zgody Soutaichou…
Naukowiec nie słuchał. Pospiesznie zdarł z siebie biały fartuch, z dumą prezentując ciemny przyodziewek Bogów Śmierci i bez zawahania ruszył w stronę drzwi.
- Jeżeli moje rozkazy minęły się z planami głównodowodzącej, to po powrocie osobiście wyzwę ją na pojedynek – rzucił, z trzaskiem zamykając za sobą drzwi.
_________________



Bazowe Reiatsu: 60
Aktualne Reiatsu: ~20
Stan zdrowia: Bez zastrzeżeń
Aktualny ubiór: KLIK!

Main Themes: The Deathbringer
Battle Themes: Phantom Dances | As The Blade Commands
Hakifuji Themes: Call Of The Abyss | Eternal Lullaby
Reminiscence Themes: Farewell, My Past | Mirror, Mirror... | Fairytale
Final Stage Theme: The Successor



Ostatnio zmieniony przez Saya 2012-09-02, 15:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Coburg Sax 
Philippe Renaud


Dywizja: ?
Wiek: ?
Zanpakutou: Trompeur
Wysłany: 2013-06-28, 11:04     

Pięć długich lat... zmarnowanych. Tak powiedziałby stary Coburg. Nowy Coburg cieszył się z pięciu lat wakacji. Niańczenie kapitana dwunastki było robotą prostą i dającą dużo możliwości odpoczynku. Naukowiec pozbawiony był swojej broni, nie stanowił więc zagrożenia w walce. Jeżeli chodzi o jego wynalazki i eksperymenty... każdy członek XII dywizji odpowiadał przecież nie tylko przed swoim kapitanem, ale również przed generałem i centralą, a teraz, częściowo przynajmniej, przede mną. Ilość raportów, jaka przez te lata kurierem dotarła do szefostwa nie była duża, bowiem nie była duża aktywność kapitana Kenseia. Nie byłem upierdliwym nadzorcą, który wtykał się w każdy moment życia kapitana Kenseia. Może i był rudy, ale za to całkiem sympatyczny. Przynajmniej dla mnie – potrafiłem z nim jakimś cudem znaleźć wspólny język.
Fakt, że nie wiedziałem, gdzie teraz jest nie niepokoił mnie. Zawsze mogłem posłać mu motylka, aby stawił się na miejscu. Teraz przypatrywałem się monitorom nie zwracając na siebie uwagi personelu. Nic dziwnego nie działo się na terenie dwunastki, ot, dzień jak co dzień. Pociągałem z piersiówki zacnego, słodkawego z lekka bimbru pędzonego przez kilku oficerów dywizji kapitana Kenseia. Trunek przypominał mi to, co pędził onegdaj pewien polaczek z paryskiego garnizonu. Ewenementem był ów człowiek wśród tamtejszych żołnierzy, gdyż zatrzymany zostal w stolicy specjalnie na polecenie jednego z generałów właśnie ze względu na jego kunszt gorzelniczy i kulinarny. Prawdą jest, że kultura picia francuzów była i jest uboga, jednak wyjątkiem od tego zawsze była kadra oficerska wojska. Chociaż patrząc na to, co z moim krajem zaczęło się dziać, gdy ten mały niemiaszek najechał nas w 1941, uczucie zażenowania i wstydu przepełnia mnie gdy porównam to do triumfów dawnych dni.
Pora była już popołudniowa, na zewnątrz powietrze było wilgotne i nieprzyjemne, dlatego postanowiłem rozbić obóz na monitoringu na jakis czas. Usadowiłem się pod ścianą, położyłem obok siebie rapier i odkręciłem butelkę, którą wyjąłem z jednej z wewnętrznych kieszeni płaszcza. Gotowy do piknikowania zakrzyknąłemw stronę pracujących tu ciężko członków dwunastki:
- Poślijcie no, panowie, motylka do waszego kapitana. Dawno go nie widziałem i boję się, że musiałbym konfabulować w raporcie do centrali. A tego nie nie chciałbym ani ja, ani on. – Nie starałem się być złośliwy, ale pragmatyczny. Utrudnianie życia jemu oznaczałoby, że utrudniam je też sobie. A ja przez te pięć lat stałem się konformistą. Poza tym, flaszka się sama nie wypije – do konsumpcji zawsze dobrze mieć kompana. Po chwili zmieniłem jednak zdanie.
- Niech poszuka mnie w ogrodach. Na świeżym powietrzu żołądek lepiej przyswaja trunki. - Zaśmiałem się donośnie i opuściłem budynek.
[z/t]
_________________
vae victis
reiatsu: baza 40 + shikai 15 + bankai 25
utrzymywane reiatsu: 80
Ostatnio zmieniony przez Coburg Sax 2013-06-30, 12:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Inori Irie 


Dywizja: IV
Stanowisko: Kapitan
Wiek: 25/52
Zanpakutou: Sakume
Wysłany: 2013-11-03, 14:27     

Kapitan czwartego oddziału była nieco zdumiona, że R-300 jeszcze nie wypiła skradzionego specyfiku. Miała co do tego złe przeczucia, więc musiała zakończyć tę zabawę w szukanie igły w stogu siana. Gdy tylko powróciła do Społeczności Dusz, udała się od razu do sali monitoringu w instytucie badawczym dwunastej dywizji. Przekroczyła próg ukazując się pracującym naukowcom i zabrała pośpiesznie głos:
- Niech mi ktoś przedstawi zarys obecnej sytuacji w Społeczności Dusz – rozejrzała się niecierpliwie po shinigamich wpatrzonych w monitory. Na polecenie brunetki zareagował kierownik zespołu, który przekręcił się na fotelu odrywając od swego zajęcia, by udzielić informacji.
- Pani kapitan, sprawy wyglądają następująco: udało nam się znaleźć specyfik unieszkodliwiający obcych, który już zastosowaliśmy pomyślnie na „ośmiornicy” z cel więziennych. Została ona bezpiecznie przetransportowana do laboratorium. Natomiast znajdujący się tam bogowie śmierci powoli zaczynają odzyskiwać przytomność. Zarejestrowaliśmy, że jedna z tych osób już oddaliła się z owego miejsca i skierowała na teren Trzynastego Oddziału Obronnego, a jest nią Yumi Yamura – odwrócił głowę spoglądając w ekran monitora, by upewnić się czy przekazał już wszystkie aktualne wydarzenia.
- Dobrze, dziękuję – położyła dłoń na jego ramieniu – to mi wystarczy – rzekła chwilowo się zamyślając. – Aha, jeszcze jedno. Poinformujcie mnie, gdy zaobserwujecie niuanse na ziemi w Karakurze, czy jej okolicach. Mam na myśli nieznaczny wzrost obecności duchowej nie pochodzącej od pustego, a shinigami. – Skończywszy uwolniła ramię kierownika sali i po jego zaakceptowaniu wykonania polecenia opuściła pomieszczenie.


[z/t]
_________________

Stan zdrowia: Bez zastrzeżeń.
Bazowe Reiatsu: 35 [+15][+25]
Utrzymywane Reiatsu: 10
Kolor Reiatsu: Purpurowy
Dodatkowa ranga: Zastępczyni Kierownika Instytutu Badawczego

Aktualny Ubiór: Avek + kapitańskie haori bez rękawów.


Ostatnio zmieniony przez Inori Irie 2013-11-03, 14:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik: 


Wygaśnie za Dni
 
 
 
 
 
 
 



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template bLock v 0.2 modified by Nasedo
Strona wygenerowana w 0,52 sekundy. Zapytań do SQL: 27


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową